Odpłynęły kawiarenki...

Były do siebie tak bardzo podobne, a równocześnie tak różne. Sporom, która z nich jest piękniejsza, ma lepszy repertuar i głos nie było końca. A przecież każda z Nich miała tysiące zagorzałych fanów, którzy kochali Je za cudowny głos, otwartość i za bycie po prostu człowiekiem. W minioną sobotę odeszła od nas po długiej chorobie Irena Jarocka. Olbrzymie zaskoczenie! Tak... Nie mieliśmy świadomości, że jest tak źle. Zdawkowe informacje na portalach internetowych, że ... choroba, że stan zdrowia jest poważny wydawały się nieprawdziwe. To miały być tylko plotki. Jednak - nie. Trudno jest dzisiaj o wspomnienia, jest ich przecież tak dużo. Po prostu... żal. Może więc przytoczone słowa Ani i Ireny wywołają lekki uśmiech i obraz dawnych lat, kiedy "Za każdy uśmiech" grano na przemian z "Kawiarenkami", a płyty "Tyle słońca w całym mieście" oraz "W cieniu dobrego drzewa" pobiły wszelkie rekordy sprzedaży.
Anna Jantar:
Dostaję mnóstwo listów adresowanych do Ireny, bądź z treści których wynika, że chodzi o nią, a nie o mnie. Nic na to nie poradzę. Wierzę, że czasami trudno skojarzyć prawidłowo tytuł piosenki z nazwiskiem wykonawcy. Czy widzę jakieś powiązania? Wydaje mi się, że nie zgadza się nawet kolor włosów. Występowałyśmy bardzo często razem. Jest moją koleżanką po fachu. A jeśli chodzi o ocenę jej śpiewania – ja nie mogę jej oceniać, wydaje mi się, że jej śpiew mówi za siebie.
Irena Jarocka:
Czasami ludzie, zarówno w Polsce, jak i poza krajem, mówią do mnie "Pani Aniu". Przyzwyczaiłam się. Ania Jantar przez cały czas jest gdzieś obok mnie. Ludzie od początku nas mylili. (...) Kiedy Ania żyła, była między nami jakaś podświadoma rywalizacja, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Pewnie były też i pretensje, na przykład, że podrabia moje kostiumy, podobnie się ubiera. Ale to takie ludzkie sprawy.
www.irenajarocka.pl
****
Przepraszamy za przejściowe problemy techniczne ze stroną Anny Jantar, które wystąpiły w ubiegłym tygodniu. Serwis powraca dzisiaj w dawne miejsce.
PRL - jak cudnie się żyło! - przegląd półek ksiegarskich
Dzisiaj przegląd kilku wydawnictw, które pojawiły się na rynku w ostatnich latach. To książki ciekawe, pięknie wydane i godne polecenia. Nazwisko Anny Jantar znalazło się tam w różnych kontekstach, ale zawsze mówiono o Niej ciepło i życzliwie.
"PRL - jak cudnie się żyło" - to nostaligiczne spojrzenie na dekadę, "kiedy Polska rosła w siłę", a w blaskach estrady pojawiali się Maryla Rodowicz, Krzysztof Krawczyk, Dwa Plus Jeden oraz wielu innych wspaniałych. "Zdarzali się (...) wykonawcy, którzy - czego się nie tknęli - zmieniali w przebój. Tacy jak Anna Jantar. Tym bardziej żal, że umilkła tak wcześnie". W rozdziale pt. "Nic nie może wiecznie trwać" wspomnienie "melodyjnej optymistki" i Jej największych sukcesów. Autorem książki jest Wiesław Kot. Wydawnictwo: Publicat S.A.
"Kobiety niezapomniane" to publikacja polskich dziennikarek, które opisują wybrane przez siebie bohaterki - postaci szczególne. Maria Szabłowska jest autorką tekstu o Annie pt. "Była tylko piosenkarką". "Nie wiem, czy to prawda, że przed ostatnim wyjazdem do Stanów Zjednoczonych postanowiła zmienić swoje życie o 180 stopni. Mówiono, że chciała stamtąd wrócić jako ostra piosenkarka rockowa, że chciała się zbuntować przeciwko dotychczasowemu życiu i muzyce. Zastanawiam się, czy jej fani zaakceptowaliby ten bunt." Wydawnictwo: Muza S.A - Warszawa 2010
I kolej teraz na trzy autorskie pozycje. Pierwsza z nich to obszerna rozmowa z Ireną Jarocka pt. "Motylem jestem, czyli piosenka o mnie samej". Annę Jantar wspomina takimi oto słowami: "Ludzie od początku często nas mylili. Z daleka byłyśmy bardzo podobne - szczupłe, zgrabne dziewczyny z długimi ciemnymi włosami. Dopiero z bliska było widać, że mamy inne rysy twarzy. W dodatku nasze nazwiska zaczynały się na literę "J" i to również ludzi myliło. Miałysmy też piosenki podobne w charakterze:lekkie, łatwe, przyjemne. (...) Śmierć Ani była dla mnie wielkim szokiem. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że była mi tak bliska. Dotarło to do mnie, dopiero kiedy zgineła. Trochę tak, jakby cześć mnie samej odeszła". Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2007
"Życie jak wino" to natomiast historia życia i kariery estradowej Krzysztofa Krawczyka. Autobiografię stanowią wypowiedzi samego Krawczyka, jak również jego wieloletniego menadżera Andrzeja Kosmali. Piosence "To co dał nam świat", Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu poświęcono krótki rozdział w tej książce. Wydawnictwo: HAPRO Media Polska Sp. z o.o. 2010.
O swoich pierwszych tekstach piosenek i spotkaniu z Anią opowiada także Wojciech Mann - a to wszystko w "RockMann - czyli jak nie zostałem saksofonistą" - taki nosi bowiem tytuł książka o życiu jednego z najpopularniejszych polskich dziennikarzy - wydana w 2010 roku przez wydawnictwo: ZNAK
Wybór lektury pozostawiamy oczywiście Czytelnikowi.
"Hopelessly Devoted To You" - Ładna piosenka zaśpiewana z prawdziwym uczuciem w niczym nie ustępuje oryginałowi. Zamiast płacić słone sumy za Olivię Newton-John lepiej nabyć tę wersję, co polecam szczególnie początkującym prezenterom. Szkoda tylko, że płyta ukazała się w chwili gdy "Grease" należy już do historii. ("Non-Stop" 1980 r.)
Sporym zaskoczeniem dla wszystkich fanów Anny Jantar było nagranie przez Nią w 1979 roku piosenek z filmu "Grease". Oczywiście piosenkarka nie kryła nigdy swojej ogromnej sympatii do Olivii Newton-John, która wystąpiła w tym filmie obok Johna Travolty i właściwie można było łatwo przypuszczać, że sięgnie kiedyś po jej repertuar. Ale, że postanowi zrobić to z muzykiem jazzowym, tego chyba nie spodziewał się nikt! Do nagrania utworu pt. "You're The One That I Want" zaproszono Stanisława Sojkę, który wspomina to szczególne spotkanie z Anną Jantar do dzisiaj. Zapraszamy do "Wspomnień".
A skoro wracamy myślami do filmu "Grease" i niezapomnianych postaci Danny i Sandy to warto wspomnieć, że kilka miesięcy temu ukazała się najnowsza płyta Olivii Newton-John pt. "Portraits". Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wiele tematów muzycznych na tej płycie, czy wreszcie nostalgiczny sposób śpiewania Olivii przypomina ostatnią płytę Anny... A może to tylko bardzo subiektywne odczucie?
Polskie Nagrania wydają sukcesywnie płyty z serii: "Tylko Polskie Piosenki". Na dwóch ostatnich CD pt: "Nowy wspaniały świat" oraz "Kiedy zakwitną czereśnie" odnaleźć można piosenki Anny. Szczegółowy opis w "Składankach CD".
Wreszcie wiadomość z ostatniej chwili. Radio Złote Przeboje zaprasza na weekend z Anną Jantar (3-4 grudnia). Więcej informacji na http://zloteprzeboje.tuba.pl
Ulica im. Anny Jantar w Poznaniu
Pomysł narodził się w redakcji "Głosu Wielkopolskiego" - jednego z najstarszych dzienników społeczno-politycznych w Poznaniu. "Patroni poznańskich ulic" - takie było hasło plebiscytu. A konkretne pytanie do Czytelników brzmiało: "Która ze znanych osób zasłużyła na swoją ulicę w Poznaniu?". Wyniki głosowania znane są od poniedziałku. Zwycięzcami okazali się: Krzysztof Komeda, piłkarz - Lech Teodor Anioł oraz... Anna Jantar. Jak się dowiedzieliśmy w redakcji "Głosu Wielkopolskiego", komisja opiniodawcza d/s nazewnictwa ulic w Poznaniu zaakceptowała już wyniki głosowania i przychyliła się do tego, aby nowo powstające ulice w Poznaniu w pierwszej kolejności nazwać imieniem Krzysztofa Klenczona oraz Anny Jantar. Nie ustalono jeszcze dokładnej daty, kiedy to nastąpi.
Jest więc powód do dumy, a podziękowania niech popłyną w stronę wszystkich Fanów Ani, dzięki którym udało się zgromadzić aż tyle głosów.
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
ks. Jan Twardowski
Wiersz ks. Jana Twardowskiego chyba najlepiej oddaje atmosferę dzisiejszego szczególnego dnia. "Myślimy o kimś zostając bez niego..." Te myśli będą skierowane także do tych, których często nie znaliśmy osobiście, ale ich sztuka, osobowość powodują, że są nam bliscy. I są nadal z nami.
***
TVN Style przygotował w 2008 roku w ramach cyklu pt. "Taka miłość się nie zdarza" dokument o wspólnym życiu Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Wzruszająca jest to historia, a zarazem to jedno z ostatnich publicznych wystąpień chorego już wtedy Jarosława Kukulskiego. Cały materiał od dzisiaj w zakładce "Wideo".
31 października zapraszamy do TVP 1 (godz. 22.40) na powtórkę programu z ubiegłego roku pt. "Życia mała garść" - Wspomnienie o Annie Jantar i Jarosławie Kukulskim. W piątek - 4 listopada natomiast w TVP Kultura o godz. 8.10 oraz 9.10 powtórka koncertu pt. "Tyle słońca...", który przygotowano w 20. rocznicę śmierci Anny.

Cmentarz Wawrzyszewski - marzec 1980 r.