ANNA I JA - wspomnienia fanów

Sebastian Owczarzak

webmailChoć mam 17 lat, Anną Jantar interesuję się od 2007 roku. Pamiętam kiedy z babcią oglądałem program rozrywkowy pt. "Dubi Du", prowadzony przez pana Gąssowskiego. W pewnym momencie pojawiło się nagranie z Sopotu ´76, na którym pani w niebieskiej (morskiej) sukience śpiewała "Za każdy uśmiech twój..." Pada pytanie, kto śpiewa tę piosenkę. Babcia odpowiada, że to Anna Jantar. Zacząłem wtedy dopytywać się, kto to jest, co śpiewała i co się z nią stało? Jej historia była smutna, wiadomo pani Anna nie żyje. Zapragnąłem mieć jej płytę, słuchałem jej piosenek na okrągło, oglądałem wszystkie programy, zbierałem wycinki z gazet. Posiadam (pewnie, jak każdy fan) kolekcję wszystkich płyt winylowych, jakie wydała za życia. Pamiętam też, kiedy babcia opowiadała mi o Annie i jej śmierci, przekonana była, że samolot rozbił się gdzieś zagranicą. Media PRL-owskie słabo przekazywały informacje do wiadomości publicznej.

Annę Jantar często mylono z Ireną Jarocką, nie wiem dlaczego. Przecież miały zupełnie inne głosy, czasami tylko były trochę podobne do siebie. Anna jest dowodem na to, że mozna przeżyć własną śmierć i że jej piosenki są ponadczasowe. Kiedy pytam ludzi w moim wieku o tę piosenkarkę, potrafią wymienić kilka jej przebojów. Ostatnio jadąc autobusem doświadczyłem miłego zdarzenia. W autobusie, w radio usłyszałem "Nic nie może wiecznie trwać". Nagle dziewczyna mówi do chłopaka siedzącego obok. - Ładna piosenka. On odpowiada. - To piosenka Anny Jantar. - Pięknie śpiewała - odpowiada dziewczyna.

To najlepszy dowód na to, że Anna żyje nadal w sercach nawet młodych ludzi.

slot gacor AMANAHTOTO situs slot gacor togel online toto slot agb99 link gacor slot deposit pulsa tanpa potongan slot gacor hari ini toto slot toto slot situs slot situs slot situs slot gacor slot gacor hari ini hokiemas88 judi bola parlay slot Slot 10k slot gacor hari ini